Wczoraj, w ramach juwenaliów, miałem okazję wybrać się na koncert Mariki. Trochę daleko, bo aż na Rembridż, ale warto było. Po genialnym występie “Marioli” jeszcze całkiem przyjemny Blenders no i ochlej party, które spod sklepu przeniosło się do kumpla (pozdro Karol;) , jednak nie o tym chciałem mówić. Takie zjawiska na polskiej scenie jak SOFA czy właśnie Marika skłoniły mnie do napisania tego …czegoś.
Muzyka
Dwie twarze polskiej sceny
17.05.2010






1 216 komentarzy »